Ciekawa rozmowa z Wojciechem Kochańskim !!!

W dniu dzisiejszym zapraszamy do zapoznania się z wywiadem jaki udzielił naszej stornie nasz były zawodnik Wojciech Kochański. O latach spedzonych w WOSM Prószków i Pomologii Prószków, o grze w reprezentacji Polski, o zyciu w Warszawie i grze w Legii oraz o tym co najbardziej zapamiętał z pobytu w Prószkowie i jakim samochodem chciałby jezdzić w przyszlości. Zapraszamy do ciekawej lektury !!!

Witam Wojtek. Od opuszczenia WOSM Prószków mija już prawie półtorej roku a w tym czasie w Twoim życiu zaszło mnóstwo zmian. Powiedz mi w skrócie o Twoich trzech najważniejszych momentach w Warszawie ?

Witam, tak mija już prawie półtora roku od kiedy nie jestem w Prószkowie. Zdecydowanie najpiękniejszymi chwilami w Warszawie jest zdobycie Mistrza Polski z Juniorami Starszymi w ubiegłem sezonie. Kolejnym miłym faktem jest mój awans do II drużyny Legii co bardzo mnie cieszy. Trzecim elementem jest odbiór medali za Mistrzostwo Polski Juniorów Starszych. Medale wręczone zostały podczas meczu Legia - Pogoń Szczecin. Było to bardzo piękne uczucie, gdy wychodzi się na murawę a wszędzie słychać śpiewy kibiców. Uczucie nie do opisania

Co było dla Ciebie najtrudniejsze po przenosinach do stolicy ?

Gdy przeniosłem się do Warszawy najtrudniejszym faktem w mojej głowie było to , że zostawiam moich bliskich. Szczególnie rodzinę , która jest dla mnie bardzo ważna. Jednak udało mi się wszystko poukładać , ze względów na duże wsparcie od moich bliskich za to im bardzo dziękuje.

Wojtek powiedz jak odczuwasz Legię, czym jest Legia w kraju, jakim klubem i jaka tam panuje atmosfera ?

Moim zdaniem Legia jest najlepszym klubem w Polsce , ze względów na warunki jakie daje zawodnikom. Dosłownie mówiąc nie brakuje tu niczego , wszystko poukładane jest od "A do Z". Atmosfera jest bardzo przyjazna , naprawdę spotkałem tu bardzo wiele fajnych ludzi .

Wróćmy do początku. Jesteś wychowankiem Stali Brzeg, pamiętasz swoje pierwsze kroki i jak to wszystko się zaczęło, swojego pierwszego trenera ?

Tak oczywiście, pamiętam to doskonale. Pierwszy raz udałem się na trening do trenera Wojtka Kaszuba. Treningi odbywały się na hali, gdyż była zima. Na ten trening zawiózł mnie mój tato. Zaproszenie dostałem na trening  po szkolnym turnieju wraz z moim kumplem Bartkiem Kulczyckim którego serdecznie pozdrawiam.

Twój największy sukces z zespołem Stali Brzeg ?

Jednym z większych sukcesów było zdobycie czwartego miejsca w turnieju Remes Cup, który w tamtych czasach był bardzo mocno obsadzony ze względu na drużyny które w nim uczestniczyły.

Jak już mijał Twój czas w Brzegu, co nastąpiło dalej ? Pamiętasz okoliczności w jakich trafiłeś do Prószkowa i czy takie były Twoje plany od początku by znaleźć się w Wojewódzkim Ośrodku Szkolenia Młodzieży ?

I to jest właśnie pytanie do którego czasem sam wracam, mianowicie w mojej głowie miałem straszny mętlik, między pozostaniem w Brzegu , a odejściem do Prószkowa. W Brzegu zachęcali mnie trenerzy do zostania, a po drugiej stronie miałem trenera Aleksandra Kalbrona , który bardzo miło zachęcał mnie do przybycia do Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia Młodzieży w Prószkowie. Zdecydowałem na początku pozostanie w Brzegu ... jednak minął około miesiąc czasu w Brzeskim gimnazjum i rozmyśliłem się. Zdecydowałem odejść do Prószkowa, to była naprawdę dobra decyzja z mojej strony patrząc na moją przyszłość. Osobie której dziś powinienem bardzo podziękować jest właśnie Aleksander Kalbron, który właśnie pokazał mi kierunek mojej drogi . Gdyby nie on , może dziś nie był bym w tym miejscu w którym jestem.

Jak oceniasz czas spędzony w WOSM Prószków ?

W Prószkowie czas mijał mi naprawdę bardzo przyjemnie. Byłem tam trzy lata, a ten czas zleciał jak jeden dzień. Bardzo miła atmosfera oraz ludzie którzy mnie otaczali. Szczerze mówiąc, czułem się tam jak w drugim domu. Niczego nigdy mi nie brakowało, bardzo miło dziś wspominam te chwile i z wielką chęcią za jakiś czas odwiedzę to miejsce

Z klubem Pomologii Prószków odniosłeś sporo sukcesów sportowych, jakie z nich najbardziej Ci utkwiły w głowie i dlaczego ? Czy pamiętasz jakieś szczególne bramki jakie zdobyłeś dla Pomologii ?

Sukcesów było naprawdę wiele i dużo trzeba by było wymieniać. Jednym z nich jest zdobycie Mistrzostwa Trampkarzy w sezonie 2009/2010. Graliśmy wtedy z Kluczborkiem a wynik tego meczu skończył się 6:0 dla nas. Strzeliłem wtedy dwie bramki, jedna zdobyta z głowy, a druga z wolnego. Kolejnym sukcesem jest dojście do 1/8 Mistrzostw Polski w Juniorach Młodszych, gdzie podejmowaliśmy Lecha Poznań. Pierwszy mecz odbył się w Pomologii gdzie wygraliśmy 3:2. Był to bardzo ciężki mecz, ale jednak gdy pojechaliśmy do Poznania przegraliśmy 5:0. Sukcesem było też zdobycie trzeciego miejsca w Remes Cup . Graliśmy wtedy o brąz z dobrze nam znaną drużyną Odry Opole . Mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla nas . Strzeliłem również bramkę z rzutu wolnego, do dziś nie mam pojęcia jak ona wpadła przy słupku .. haha

Twoim zdaniem co było kluczem do tych wszystkich sukcesów i osiągnięć z zespołem Pomologii ?

No to pytanie odpowiem długo się nie zastanawiając, zdecydowanie kluczem do tych sukcesów była ciężka praca każdego z nas. Mieliśmy wtedy drużynę, którą można porównać do składu braci. Każdy wspierał każdego , była to naprawdę cudowna drużyna. Jednak kluczem jest także nasz Trener, który pokazał nam jak krok po kroku budować właśnie taką drużynę.

A kadra Województwa, jak oceniasz Twoje powołania, sukcesy i czas spędzony w niej ?

Kadra Wojewódzka był to z początku bardzo trudny czas, ponieważ praktycznie każdy mecz przegrywaliśmy. Jednak z upływem czasu pokazaliśmy na co nas stać. Ostatni rok kadry województwa, a my drużyna z Opolskiego pokonywaliśmy po kolei przeciwników. Dostaliśmy się wtedy do Mistrzostw Polski im Kazimierz Deyny a za razem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, jednak szkoda, coś w nas nie zapaliło i nic w tych mistrzostwach nie pokazaliśmy. Jednak czas ten wspominam bardzo miło Moje powołania do Reprezentacji Polski były naprawdę bardzo ciekawym przeżyciem .

To wszystko wiązało się z dużą dyscypliną i naciskiem na naukę w WOSM Prószków. Czy Twoim zdaniem ta droga jest dobrą drogą dla młodego zawodnika który oprócz treningu musi mieć dobre stopnie w szkole i być zdyscyplinowany ?

Tak to bardzo dobra droga dla młodego zawodnika, ponieważ realia są takie  że nie każdy zostanie piłkarzem. Wystarczy czasem drobna kontuzja i wszystko się krzyżuje w życiu. Dlatego (może to dobrze nie brzmi) ale NAUKA ZE SPORTEM MUSI IŚĆ W PARZE. Co do dyscypliny to kolejny ważny element w naszym życiu i bardzo dobrze został wprowadzony w Pomologii.

Czego się nauczyłeś w WOSM Prószków, co ci pomaga w trudnościach każdego dnia ?

W Prószkowie nauczyłem się tego by nigdy się nie poddawać oraz umieć radzić sobie z trudnościami w życiu . Dziś naprawdę bardzo się to przydaje.

Czy Ty będąc w WOSM Prószków i dzisiaj w Legii uważasz się już za piłkarza ?

Szczerze mówiąc nigdy nie padło z moich ust słowo , że " jestem piłkarzem ", ponieważ jeszcze za taką osobę się nie uważam. Mogę powiedzieć że jestem osobą, która w ciągu dalszym uczy się grania w piłkę. I tego będę się trzymał.

Wróćmy do początku, po Prószkowie nadszedł czas na Legię. Pamiętasz jak to się odbyło i jak trafiłeś do stołecznego klubu ?

Legia Warszawa zaprosiła mnie na testy, które trwały trzy dni. Miałem dwie jednostki treningowe oraz mecz z Jagiellonią Białystok. Mecz skończył się wynikiem 8:0 dla nas, pokazałem się z dobrej strony. Po meczu trafiłem wraz z tatą  który był razem zemną jako osoba towarzysząca do pokoju trenerów, którzy zaproponowali mi przyjście do Legii. Bardzo się ucieszyłem, jednak testy były jakoś w połowie trzeciej klasy gimnazjum, a ja chciałem dokończyć naukę w Pomologii, więc do Legii trafiłem jako uczeń pierwszej klasy liceum.

Porównując treningi w WOSM Prószków z tymi w Legii Warszawa, czym się różnią i co wyniosłeś z Prószkowa co pomogło Ci w Legii ?

Szczerze mówiąc treningi nie różnią się w jakiś wielki sposób. Jak i w Pomologii, także i w Legii szkolenie techniki oraz ćwiczenia związane z orientacją w przestrzeni. Na pewno te ćwiczenia pomogły mi bardzo gdy zmieniałem klub. Jeszcze jedną rzeczą, która mi pomogła był system gry w którym graliśmy w Pomologii (1-4-3-3) także był w Legii - pozwoliło mi to na szybkie wprowadzenie się do zespołu jako ustawienie oraz jak w tym systemie funkcjonować .

Odchodząc na chwilę od tematu Legii, kto jest Twoim piłkarskim idolem i dlaczego ?

Można powiedzieć, że nie mam idola boiskowego. Jednak bardzo lubię, popatrzeć na grę wielkich sław takich jak Ronaldo, Messi, Ibrahimović czy Ozil.

Twój ulubiony numer i dlaczego ?

Kiedyś miałem przyzwyczajenie do numeru 7, gdyż jest on symbolem C.R. Dziś nie mam takiego numeru.

Ulubiona potrawa ?

Tu można by było wymieniać, gdyż lubię podjeść haha. Ale gdybym miał już tak zamknąć się na maxa wybrałbym, pierogi ruskie jednak muszą być przygotowane przez moją mamę lub którąś z babci .. te smakują NAJLEPIEJ !

Ulubiony rodzaj muzyki ?

Polski HIP – HOP

Ulubiony film ?

Dr. Hitch

Ulubiony kolor i dlaczego ?

Mówiąc szczerze nie mam ulubionego koloru.

Wracając do Legii Warszawa, trenujesz na co dzień blisko zawodników pierwszego zespołu. Czy podpatrujesz ich zachowania i który z nich najbardziej Ci imponuje i dlaczego ?

Moim faworytami są Jakub Rzeźniczak oraz Ivica Vrdoljak. Podpatruję ich ponieważ są to ludzie bardzo ambitni, którzy mają też duże cechy przywódcze. Na boisku zawsze koledzy z drużyny mogą na nich liczyć, są tzw. filarami zespołu.

Jesteś zawodnikiem Legii II, nie raz miałeś okazję grać z zawodnikami którzy schodzili z pierwszego zespołu. Czy utkwiło Ci coś szczególnego w pamięci grając z tymi zawodnikami ?

Z pewnością gdy Ci zawodnicy pojawiają się na boisku w II drużynie, dają nam dużo wskazówek, pokazują że można na nich liczyć. Podoba mi to w zawodniku takim jak Marko Suler, który bardzo często na treningach czy w meczach podpowiada i dzieli się swoim doświadczeniem z innymi młodszymi zawodnikami.

W Legii jest ogromna konkurencja i rywalizacja, w tym klubie znajdują się najzdolniejsi młodzi piłkarze z całego kraju. Jak na dzień dzisiejszy oceniasz swoje szanse na to by zaistnieć w pierwszym zespole ?

Wiadomo szansa na pewno jakaś jest, nie chce tego oceniać na dzień dzisiejszy. Na pewno czeka mnie wiele pracy by może kiedyś w przyszłości trafić do pierwszego zespołu Legii Warszawa. Nie ukrywam, bardzo bym chciał kiedyś być w pierwszym zespole.

Czy Ty jako młody zawodnik klubu Legii Warszawa odczuwasz presję jaka na tobie ciąży reprezentując barwy stołecznego klubu. Czy po prostu o tym nie myślisz i radzisz sobie z tą presją ?

Szczerze mówiąc zdaję sobie sprawę jakim klubem jest Legia, ale gdy przychodzi czas na mecz to te myśli znikają, zajmuję się tylko grą . Tak więc , presja całkowicie schodzi.

Jak wygląda życie w Warszawie na co dzień funkcjonując w szkole, w mieście będąc zawodnikiem Legii Warszawa ?

Opisując mój dzień który w sumie od poniedziałku do piątku wygląda praktycznie tak samo więc:  6:50 wstaję na śniadanie, po czym około godziny 7:40 wyjeżdżam na trening który zaczyna się o godzinie 9:30. W klubie jestem około godziny 8:30, staram się być wcześniej ponieważ zawsze znajduję czas na przygotowanie się do treningu. Trening kończy się około 11:20. Jadę do szkoły, następnie lekcje kończą się około 16:20. Wracam do bursy, zajmuję się swoim sprawami i tak właśnie mijają mi dni w Warszawie.

Reprezentacja Polski !!! Twój pierwszy raz, pamiętasz co i jak, pamiętasz kto Ci przekazał informację o powołaniu i pierwsze konsultacje i pierwszy występ z orzełkiem na piersi ?

Pierwsze konsultacje pamiętam bardzo dobrze, na nich byłem z moimi dwoma kolegami Kacprem Pindralem oraz Tomkiem Balewiczem. Informację przekazał nam Trener Kalbron, było to wielkie wyróżnienie. Natomiast pierwszy swój debiut w Reprezentacji Polski zaliczyłem z Chorwacją w których zgrałem 45 minut, niestety przegraliśmy 2:1 - jednak przy bramce dla nas na 1:0 miałem właśnie asystę. Było to naprawdę coś wspaniałego !

Różnie Twoje losy toczyły się w młodzieżowych reprezentacjach Polski, może to właśnie teraz jest czas by zaistnieć na dłużej w kadrze po powołaniu na dwumecz z Portugalią ?

Właśnie taką mam nadzieję, że teraz uda mi się udowodnić że zasługuję na tą 18 ludzi najlepszych w Polsce.

No proszę jaki los jest przewrotny, zaczęliśmy ten wywiad przed Twoim wyjazdem na reprezentację a kończymy go po dwóch meczach w Twoim wykonaniu przeciw Portugalii. Pierwsze odczucia i spostrzeżenia po jednym wygranym i jednym przegranym meczu z Portugalczykami ?

Po wygranym meczu wielka radość towarzyszyła całej drużynie oraz sztabowi, wiedzieliśmy że był to dla nas bardzo trudny mecz i wygraliśmy go przez to, że stanowiliśmy jedność. Po dniu przerwy przyszedł czas na rewanż , niestety przegraliśmy... po meczu byliśmy dość zdenerwowani, ponieważ straciliśmy bramkę w doliczonym czasie z rzutu wolnego. Jednak jest to dla nas nauczka na przyszłość.

Wygrana w Portugalii to nie byle co, jak oceniasz to pierwsze spotkanie które wygraliście 3:1 ?

Moim zdaniem zagraliśmy dobre spotkanie, każdy wiedział co ma robić na boisku i przyszły tego efekty w postaci wyniku.

W drugim przegranym dla was meczu wyprowadziłeś zespół Polski jako kapitan. Jakie Ci towarzyszyły odczucia ?

Był to naprawdę piękny moment, gdy wyprowadza się Kadrę Narodową jako kapitan. Wielka radość, a przede wszystkim jeszcze większa mobilizacja. Naprawdę super uczucie !

A przeciwnicy, jak oceniasz umiejętności Portugalczyków w tej kategorii wiekowej ?

Zawodnicy o bardzo dobrej technice, grający szybko piłką oraz szybcy.

Masz świadomość tego że jest szansa na to, że Ty wraz z Lukasem Klemenzem możecie razem wystąpić w reprezentacji Polski. Dwóch chłopaków z WOSSM Prószków, co Ty na to ?

Było by to piękne uczucie zagrać z Lukasem razem w drużynie jak za dawnych lat w ośrodku. W dodatku, że za czasów gdy było się w Pomologii mieszkaliśmy razem w jednym pokoju.

Zmieńmy na chwilę temat i przejdźmy do pytań bardziej luźnych. Twój wymarzony samochód ?

Myślę, że Audi A8 w wersji S-Line było by wystarczające.

Przedmiot którego najbardziej nie lubiłeś w szkole ?

Zdecydowanie fizyka, do dziś mam z nią wielki problem ... haha

Twój ulubiony nauczyciel ?

Myślę, że Pan Szczepański od Historii.

Jaka najśmieszniejsza historia przypomina Ci się z czasów pobytu w WOSSM Prószków ?

Szczerze było ich naprawdę wiele i wiele nie powinno wyjść po za naszą ekipę, więc może zmieńmy pytanie …… hahaha

Czym się najchętniej zajadasz ?

Od jakiegoś czasu mam manie na jabłka, co dziennie jem po kilka sztuk.

Ostatnia książka którą przeczytałeś to ?

Książka Wojciecha Kowalczyka pt. "Kowal - prawdziwa historia"

Blondynki czy brunetki ?

Obojętnie hehehe.

Jak byś miał możliwość gry w innej lidze niż Polska, którą byś wybrał ?

Zdecydowanie Angielska.

Teraz poważniej, podczas Twojego pobytu na reprezentacji Legia sprawdzała dwóch zawodników z Prószkowa. Sądzisz że nasz ośrodek ma podobną filozofię pracy jak w Twoim klubie ?

Tak myślę, że w Pomologii jest podobny cykl pracy jak i w Legii, ponieważ przechodząc tutaj wiele się nie pozmieniało odnośnie treningów, nawet też przez to szybciej się zaklimatyzowałem.

Czego Ci brakuje co było w Prószkowie a czego nie ma w Warszawie ?

Na pewno w Prószkowie miałem zapewnione, że co weekend jestem w domu, także na pewno pierwszym punktem będzie odległość od rodziny i kolegów. A drugą rzeczą, są kumple z Prószkowa z którymi do dziś łączą nas bardzo dobre relacje.

Wojtek czego Ci życzyć ?

Na pewno zdrowia, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, bo to w sporcie najważniejsze. Jak zdrowie będzie to myślę, że wszystko będzie szło w dobrą stronę

Czy chcesz kogoś pozdrowić ?

Tak, pozdrawiam serdecznie cały Ośrodek Szkolenia Młodzieży w Prószkowie jak i uczniów oraz nauczycieli. Znajomych z Brzegu oraz rodzinę !

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.