OLT: Pomologia - Stal Brzeg 1:0 !!!

Czas upływa nieubłaganie i w dniu dzisiejszym zespół trenera Procyszyna w OLT podejmował na własnym terenie brzeską Stal. Po zeszłotygodniowej porażce naszej drużyny w Kluczborku nastroje były ponure, więc w dniu dzisiejszym nasz zespół miał pokazać że tamta porażka tylko i wyłącznie zmotywowała zawodników do ciężkiej i owocnej pracy.

Od pierwszych minut spotkania podopieczni trenera Procyszyna starali się bardzo mocno by narzucić brzeżanom swój styl gry. Rzeczywistość pokazała że goście to bardzo dobrze zorganizowany zespół w defensywie i z ciekawym pomysłem na grę. Pierwsze dziesięć minut gry to przewaga prószkowian z której tak naprawdę nic nie wynikało. Kolejne minuty spotkania to nadal rosnące posiadanie piłki przez zespół Pomologii i kilka bardzo niegroźnych uderzeń z dystansu. Natomiast przyjezdni którzy w defensywie radzili sobie bardzo dobrze nie potrafili zawiązać akcji ofensywnej zagrażającej bramce naszego zespołu. Mimo tego to zespół Stali jako pierwszy miał praktycznie stuprocentową sytuację na objęcie prowadzenia, po indywidualnej akcji w narożniku pola karnego naszego zespołu napastnik gości wyszedł na pozycję sam na sam z Bilem i górą w tym pojedynku został nasz bramkarz. Po tym ostrzeżeniu nasza drużyna nadal bardzo ambitnie i z ogromnym zaangażowaniem pracowała na zdobycie gola. Kolejne uderzenia z dystansu nie przynosiły skutku bo były albo bardzo słabe, albo bardzo niecelne. Trener Procyszyn zmienił ustawienie w środku pola przesuwając środkowego obrońcę Krysiaka na pozycję ofensywnego pomocnika. Ta zmiana okazała się kluczowa dla losów meczu, po akcji wyżej wymienionego Krysiaka i bardzo dobrym dograniu do Drzazgi ten drugi pokonuje bramkarza Stali i daje w 31 minucie gry prowadzenie Pomologii 1:0. Do przerwy wynik nie ulega zmianie mimo dwóch groźnych uderzeń z dystansu Krysiaka.

Po przerwie obraz gry nie uległ natychmiastowo zmianie, nadal stroną dłużej utrzymującą się przy piłce byli zawodnicy z Prószkowa a goście konsekwentnie grali w defensywie. Mimo tego z minuty na minutę przewaga naszego zespołu rosła a przyjezdni zmuszeni byli do co raz głębszej defensywy. Lecz ponownie jak tydzień temu, bolączką naszego zespołu był brak sytuacji stuprocentowych w ofensywie pod bramką przyjezdnych. Minuty upływały a dobrze zorganizowany zespół gości nie mając nic do stracenia zaczął się co raz bardziej odsłaniać. Doskonałą sytuację na podwyższenie prowadzenia marnuje zespół Pomologii, mając rzut wolny z odległości szesnastego metra od bramki gości fatalnie pudłuje Kudra. Nie moja kilka minut a po błędzie Mroza przyjezdni powinni doprowadzić do remisu 1:1 lecz fantastyczną interwencją popisuje się Sładkowski. Chwilę przed tą sytuacją ten sam Mroz mógł zostać bohaterem prószkowian, lecz po jego pięknym uderzeniu z dystansu piłka ląduje na poprzeczce bramki Stali. Mecz zmierzał ku końcowi a sytuacje bramkowe zmarnowali Kudra po uderzeniu głową i Sadlej któremu zabrakło niewiele by zdobyć bramkę po dośrodkowaniu. Goście swoją ostatnią szansę mieli w ostatniej minucie gry, lecz rzut wolny z dogodnej pozycji na zdobycie gola został przestrzelony przez zawodnika przyjezdnych.

Całe spotkanie kończy się zwycięstwem prószkowian 1:0, nasz zespół pokazał dzisiaj ogromny charakter i zaangażowanie. Mimo że nie wszystko wychodziło, to pochwalić należy całą drużynę za pracę i determinację, pochwalić należy obu bocznych obrońców Sadleja i Podborączyńskiego którzy nieustannie pracowali w defensywie i ofensywie zostawiając mnóstwo zdrowia na skrzydłach. Cieszy także bardzo ważne zwycięstwo i cenne trzy punkty oraz to że teren Pomologii nie zostaje zdobyty. Gościom spotkania trzeba oddać bardzo dobrą organizację gry, dobrą i przemyślaną pracę w defensywie oraz pomysł na grę.

Pomologia Prószków - Stal Brzeg 1:0

BRAMKA:

DRZAZGA '31 po asyście Krysiaka